Krótki opis elektronicznych bajerów w samochodzie

nawigacja bmw

Patrząc na rozwój motoryzacji można odnieść wrażenie, że samochody z wolna przekształcają się z pojazdu, który pierwotnie służy do szybszego przemieszczania się z punktu A do punktu B w naszpikowany elektroniką wehikuł drogowy. Zastanawiam się, czy elektronika montowana we współczesnych samochodach jest na prawdę przydatna, czy niezbędna, czy może jest to wręcz szkodliwe. Elektronika bowiem często się psuje, a każde urządzenie ma swoje dobre i złe strony funkcjonowania. Pewnie większość urządzeń jest przydatna, dajmy na to nawigacja gps. Pamiętam jeszcze czasy, kiedy trzeba było jechać nad morze z mapą. Zgubienie drogi, ominięcie zjazdu kosztowało dziesiątki minut, a nawet godziny. Minusem jest to, że nie wiadomo kto może mieć dostęp do tego, gdzie i kiedy jechaliśmy, a nie każdy ma ochotę udostępniania takich informacji. Drugi z pewnością przydatny bajer to czujnik cofania. Ja na przykład mam duży problem z parkowaniem. Wiecznie zastanawiam się czy przód bądź tył samochodu przejdzie przez przeszkodę bez zderzenia z nią. Tym bardziej, że zazwyczaj ową przeszkodą jest inny samochód. Nie popieram aut wyposażonych w kamery samochodowe. Rozumiem idee montowania tych urządzeń, że możemy nagrać jakiś nieprzyjemny incydent i nie odpowiadać, za szkody wyrządzone przez kogoś innego, ale moim zdaniem to sytuacje marginalne. Niepokoi mnie za to wszechobecna inwigilacja, setki tysięcy jeżdżących kamer nagrywających wszystko to co jest na drogach. Może to tylko takie moje dziwactwo, ale nie jest to dla mnie przyjemna perspektywa.

Więcej: Nawigacje

1 COMMENT

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *